Podziękowanie…

„… Świadomość, że istnieje Ten, kto w śmierci mi towarzyszy i którego „kij i laska pasterska” dodają mi pociechy, tak, że „zła się nie ulęknę” (Ps. 23, 4), stała się nową „nadzieją” wschodzącą w życiu wierzących…

(Papież Benedykt XVI, encyklika „Spe salvi”)

         Odbijając, jak w lustrze, w słowach Św. Pawła z Listu do Rzymian „…i w życiu i w śmierci należymy do Pana”, naszą codzienność chrześcijańską, a także przeżywając życie i odejście do Pana naszego brata Adama, uświadamiamy sobie jak bardzo nam ta nadzieja, o której tak głęboko pisze Papież Benedykt XVI, jest potrzebna. I jak bardzo potrzebna jest w takich chwilach obecność ludzi nam bliskich. To dlatego także, tak ważna była dla mnie Wasza, Drodzy Moi Parafianie, obecność ze mną i z moją rodziną, podczas faktycznie krótkiej choroby brata, jego śmierci i uroczystości pogrzebowych. Za tę bliskość i ciepło serca, wspólnotę modlitwy, zamówione Msze Święte każdemu z Was, w serdecznym uścisku, mówię: dziękuję… Bóg zapłać! Bez wyszczególniania, bo jest to z racji ilościowej niemożliwe, a nie chciałbym nikogo… naprawdę nikogo, nie opuścić.

         Tą drogą dziękuję wszystkim za wczorajszą wspólnotę Mszy Świętej pogrzebowej. Wszystkim bliskim brata Adama, ale i mojego rodzeństwa, z różnych miejscowości, z których dotarliście, aby być z nami. Niech Pan ze swoim błogosławieństwem będzie z Wami.
A Maryja, Radosna Pani z Ptaszkowej, niech wnosi w życie Wasze, codzienną radość serca.

         Dziękuję służbie zdrowia, a szczególnie Pani doktor Justynie, za okazane serce.

 Z bliskością serca i modlitwą

Ks. Józef Kmak
Proboszcz

Komentarze z Facebooka

Komentarz


Comments are closed